Balkonowe rewelacje

Słońce dziś pięknie świeciło, usadowiłem się więc strasznie wygięty na krześle, opierając się o parapet, aparat oparty o 2 tomy słownika języka polskiego pwn. Dodatkowo dostałem od mamy ‚cynk’ o jakimś ładnym, nowym ptaszku.

Okazał się on grubodziobem. Siadał prosto w żarcie, na patyk nawet nie spojrzał. Jabłko było testowane, czy coś się skusi na nie.

Jak zwykle dzwońców pod dostatkiem. Tu samiczka i samiec.

Jednak najbardziej zaskoczony byłem około 3-sekundową wizytą pustułki! Oto ona, siadła jednak bardzo blisko okna i bałagan w kadrze wraz z cięciami zmusił mnie do wykadrowania do pionu takiego portreciku.

Potem dzwońce dalej się tłukły, popróbowałem co nieco dynamicznych kadrów.

Uwielbiam jak tak się kłócą 😀

Na koniec wszystko spłoszyła kawka, a zresztą Słońce zaszło za wieżowiec.

  • Przemek

    Fajnie masz za oknem. Zdjęcia niesamowite.
    Pozdrawia

  • Niesamowity przekrój… Ja poza wróblami i sikorkami nie uświadczyłem jeszcze innych ptaków przy moim oknie. To pewnie zależy trochę od miejsca gdzie się mieszka.

    • Mieszkam co prawda w samym centrum 70-tysięcznego miasta, lecz nie widzę z mieszkania żadnych ulic poza parkingiem, a za oknem mam drzewa i dużo wolnej przestrzeni 😉

  • Pingback: Grubodziób « fotografia przyrodnicza()

  • Pingback: Karmnikowe podsumowanie « fotografia przyrodnicza()

  • jejku… też chcę taki balkon 😉
    super foty, genialny zestaw!
    pustułka rzuciła mnie na kolana!