Z życia Sanu: Gdzie są czaple?

San w okolicy Stalowej Woli w niewielu miejscach jest dziki. Prawie wszędzie wydeptane są ścieżki wędkarzy, gdzieniegdzie widać takie jak tu betonowe płyty.

Jednak ptaki przyzwyczaiły się do tego. Ostatnio nad Sanem i w jego najbliższej okolicy obserwuję około 30 gatunków ptaków, m.in. rybitwy białoczelne, błotniaki stawowe, pustułki, kląskawkę i oczywiście brodźce piskliwe i sieweczki rzeczne.  Tej wiosny nie widziałem tam jednak żadnej z czapli podczas gdy białe i siwe licznie żerowały na okolicznych łachach rok temu, całe lato, jesień i zimę.

Podczas ostatnich wizyt w ternie nie słyszałem derkacza, który jeszcze na początku maja derkał na swojej łące – tej gdzie i rok temu było go słychać.

Z dalszej i bliższej okolicy słyszę o obserwacjach młodych sieweczek rzecznych, sam jednak nie miałem jeszcze okazji ich podziwiać.

  • krogulec14

    Piotrek, jak Ty to robisz, że tak ciekawy blog nie jest komentowany? Chwilę poszpuniałem po nim i bardzo mi się spodobał 🙂
    San u Ciebie szerszy niż Warta u mnie. Brodźce piskliwe widuję jedynie na przelotach, a o sieweczce, kiedyś w mojej okolicy była lęgowa, niemal zapomniałem, że istnieje 😉

    • Dziękuję za bardzo miły komentarz! 🙂
      Nad Wartą chyba za to wielkie ilości innych ptaków których u mnie nie ma 😉

  • krogulec14

    Trochę jest, ale i tak Ci rybitw wszelkich zazdroszczę 🙂 W mojej okolicy są one tylko na przelotach.

    • Do białoczelnych przynajmniej na razie nie mam żadnego dostępu, siadają na wyspie na samym środku Sanu, trzeba by przeprawić się przez główny nurt. Może coś popróbuję z rzecznymi, kiedy obiektyw wróci z serwisu 🙂

  • bardzo udane fotografie

  • fokajednooka

    Piękne zdjęcia, ciekawy blog : )

    • Dziękuję 🙂
      Zapraszam na przyszłość 😉