Zimo, przybywaj

Zimowa czatownia stoi, ja tym razem w niej siedzę, a nie leżę. Pierwsze zasiadki już za mną, niestety praktycznie bez efektów. Jest jeszcze trochę do dopracowania na ‚scenie’ jak i w samej czatowni, lecz przede wszystkim do zdjęć potrzebuję niskich temperatur 😉 Ruch pod czatownią przy ponad 10°C jest znikomy.

Podczas dwóch ostatnich zasiadek sroki pojawiały się co kilkadziesiąt minut, a nawet dłużej… Na dodatek nie z samego rana, przy ciekawym świetle, a dużo później.

Dziś przed budą wylądował także myszołów. Zjadł trochę mięsa i odleciał, niestety bez ciekawszych zdjęć. W każdym razie cieszę się, że nie tylko sroki będę mógł fotografować w tym sezonie 😉

Na koniec z boku od czatowni wyszedł bażant. Na mniej zakrzaczoną ‚scenę’ jednak nie wszedł.

  • Dopiero początek listopada, do zimy jeszcze trochę… mam nadzieję 😉 Życzę ptasiego ruchu mimo jesieni 🙂

    • No tak, do zimy rzeczywiście jeszcze kawałek 😉 Ale niech by chociaż nie było tych dziesięciu stopni w plusie 😛

  • bażantów i srok to się naoglądałem… pełno wszędzie jednych i drugich, ale oczywiście nigdy nie odmawiam kolejnych okazji ;-). Bardzo ładne zdjęcia. Chyba na dobry początek w sam raz, później będzie jeszcze lepiej…

    • Dziękuję 😉 Ja właściwie nigdy nie przyglądałem się z bliska ani bażantom ani srokom, teraz jak sądzę będę miał dużo okazji – w okolicy budy mam 12 bażantów i czasem ok. 300 srok. Też myślę, że będzie lepiej, a na zdjęciach więcej dynamiki w niższym świetle 🙂

      • 300 srok? Wow ;-). Mnie bażanty parę razy przestraszyły na śmierć. Te dranie lubią wlatywać na drzewa, co chyba nie jest wiedzą powszechną 😉

  • Pięknie ustrzeliłeś tą sroczkę 🙂
    Ja też się przymierzam do zimowej czatowni, ale czy coś z tych przymiarek wyjdzie, tego nie wiem 😉

    • Dziękuję 😉 Co do stawiania czatowni i dokarmiania też się zastanawiałem. No i w końcu postawiłem. Jednak mieć tak blisko np. myszaka to dla mnie zawsze bardzo miłe przeżycie 🙂 A kto wie, może przyleci i jakiś inny szponiasty gatunek 😉

      • Czyżbyś liczył na bielika? Przyznam, że ja miałbym na niego spore szanse, tylko, że musiałbym chyba z pół świni podrzucić, żeby się zainteresował 😉 A propos mięska, co wykładasz?

        • Nie nastawiam się na nic specjalnie, choć bieliki w zimie regularnie latają nad Sanem w tych okolicach. Wykładam porcje z kurczaka, tak samo jak rok temu.

  • To zrób zdjecie swojej czatowni i sie nim podziel z czytelnikami co beda zazdrościć że nie maja gdzie i kiedy.

    • W gruncie rzeczy to zdjęcie czatowni przedstawiałoby kupkę trawy i nawłoci z materiałową ścianką z przodu. Poza tym troszkę nie rozumiem drugiej części twojego komentarza..