Myszołów

Buzzard

Dzisiejsza zasiadka nie była co prawda samotna i nudna jak poprzednia, lecz to jeszcze nie to co być powinno. Przez godzinę przed czatownią siedział myszołów, parę razy siadały sroki. Tylko 2 gatunki – czyżbym znowu wybrał złe miejsce? Okaże się w zimie.

Pozwoliłem myszakowi wyluzować się przez pierwsze chwile po lądowaniu. W końcu zacząłem robić zdjęcia. Jak się okazało pierwsze z nich było jedynym tego dnia zrobionym ujęciem w Słońcu.

Mimo, że było jeszcze przed południem, światła wraz z upływem czasu było coraz mniej. To oraz mizerny ruch przed ‚budą’ skutecznie uniemożliwiły wykonanie jakichkolwiek dynamicznych zdjęć.

  • Wszystko z czasem przyjdzie, będą i naloty 🙂

  • Piękny myszak! Świetne to ze sroką 🙂
    U mnie na razie rządzą sójki…szczerze mówiąc, to już mi się znudziły 🙂

  • ostatnie foto świetnie podsumowuje zasiadkę 😉
    myszołów to nie takie znowu kiepskie trofeum… ;-D

    • Kiepskie nie 😉 Porządnego zdjęcia myszaka jeszcze nie mam. A od weekendu podobno mrozy 🙂

      • będzie chyba łatwiej upolować coś przy wystawionym żarełku, prawda?

        • Powinno zlatywać się więcej głodnych stworów 😉