Szybko i bezpiecznie

Święta to dobry czas na odświeżenie wspomnień i odwiedzenie bliskich (tak jakby był na to jakiś nieodpowiedni czas). Technicznie jednak większa ilość dni wolnych ułatwia mi wybranie się tam, gdzie zwykle nie mam czasu się wybrać. W ostatnie święta wielkanocne (20 kwietnia) wybrałem się na spacer do bliskich mi starorzeczy i starych wierzb w dolinieContinue reading „Szybko i bezpiecznie”

Do przyjaciół przyrodników

To tekst o tym, dlaczego będąc przyrodnikiem warto zmienić swoje nawyki i aktywniej działać na rzecz szeroko pojętego środowiska przyrodniczego. Nie znaczy to, że nie będąc przyrodnikiem nie można go przeczytać, wręcz przeciwnie. Uważam po prostu, że przyrodnicy powinni świecić przykładem, jeśli chodzi o proekologiczny styl życia i działania podejmowane na rzecz ochrony przyrody. CzęśćContinue reading „Do przyjaciół przyrodników”

Obóz Nic Radykalny

Ten wpis nie jest efektem współpracy z ONR, nie zawiera też treści politycznych, a jedynie światopoglądowe związane z postrzeganiem przyrody. Postrzegam siebie jako przyrodnika, który ma jakieś, niezbyt duże, ale jakieś pojęcie o ptakach i rzekach. Także fotografa, który przez 8 lat z aparatem w dłoni, internetem dookoła i albumami na półce wyrobił sobie zdanieContinue reading „Obóz Nic Radykalny”

Weekend w Puszczy

Spędziłem w Puszczy Białowieskiej ostatni weekend. Przeważająca część lasu, a szczególnie rezerwaty i obszar ścisłej ochrony parku narodowego była zachwycająca. Różnorodność grzybów, roślin i zwierząt w Puszczy zawsze robi ogromne wrażenie. Tym razem zachwyt nad naturalnym lasem zakłócały zakazy wstępu i wycinki. Oczywiście wiedziałem o wszystkich tych rzeczach, jednak zobaczenie ich na żywo, między jednym,Continue reading „Weekend w Puszczy”

Janusze go nienawidzą

Ostrzegam! Dla pewnej grupy fotografów/obserwatorów ptaków będzie to kontrowersyjny tekst. Tym bardziej zapraszam. Znów chodzi mi głównie o wizualny aspekt zdjęć. Trochę o etykę. I o to, czy pewien typ fotografii to wciąż fotografia przyrodnicza. Zacznijmy od tego ostatniego. Być może tylko ja postrzegam fotografię przyrodniczą jako fotografię reporterską. Bez znaczącej ingerencji w fotografowane sytuacjeContinue reading „Janusze go nienawidzą”

Przyrodniczy superoptymizm

Wybrzeża i pojezierza – Ćwiczenia terenowe regionalne. Tak zwie się 5-dniowa wycieczka-zajęcia wzdłuż całego polskiego wybrzeża Bałtyku na studiach pod tytułem Geografia na UG. Jako, że mam przyjemność być studentem owego kierunku, na wycieczce byłem. Dowiedziałem się paru rzeczy, choć nie powiem żeby była to szczególnie merytoryczna forma zajęć. Dodatkowo parę fajnych miejsc odwiedziłem poContinue reading „Przyrodniczy superoptymizm”

Wieczorna utopia

Przez 10 dni na przełomie kwietnia i maja intensywnie penetrowałem dwa obszary leżące z dwóch stron Stalowej Woli. Bardzo monotematycznie. Rano Lasy Janowskie, wieczorem Jeziórko. Wyjazd o 1 w nocy, powrót o 23. Trochę snu w samochodzie, trochę odsypiania nieudanego autostopu. Zarówno w lesie jak i na pokopalnianych terenach zachwycające widoki. Tu ols z pełną symfoniąContinue reading „Wieczorna utopia”

Bo w fotografii chodzi o zdjęcia

Pod moim niedawnym, mocno krytycznym postem na temat fotografowania ptaków nęconych padliną pojawiło się na przykład na facebooku sporo komentarzy. Jeden z nich brzmiał tak: „Nie ważne co inni myślą. Nie ważne, że patrzą na nas z politowaniem. Nie ważne, że robią tak samo tysiące innych fotografów przyrody. Ważne, że daje nam to radość iContinue reading „Bo w fotografii chodzi o zdjęcia”

Dlaczego „walczące myszaki” to szmira

Każdej zimy w internecie pojawia się wysyp bardzo podobnych zdjęć. Zdjęć przedstawiających ptaki drapieżne – przede wszystkim myszołowy, bieliki, jastrzębie, myszołowy włochate. Do tego grona dołączają jeszcze przedstawiciele krukowatych – sroki, sójki i kruki. Wszystkie te zdjęcia pokazują ptaki w kilku podstawowych sytuacjach: portret siedzącego ptaka, ptak nadlatujący w stronę fotografa oraz dwa walczące ptaki.Continue reading „Dlaczego „walczące myszaki” to szmira”